10 lat ja i Tomek jesteśmy parą. 10 lat razem podróżujemy. Ostatnio Internet został zbombardowany zdjęciami z hasztagiem #10yearschallenge, a do mojej głowy wkradł się pomysł, żeby wykorzystać tę modę na wspominki! Nie będę Ci dzisiaj pokazywać swoich i Tomka najbardziej żenujących zdjęć z czasów liceum. Potraktuję #10yearschallenge trochę inaczej…

Podróże kształcą. Podróże dają nauczkę. Podróże otwierają oczy na to co piękne i na to co przeraża. Są niesamowicie uzależniające i jednocześnie potrafią sprawić sporo problemów. Każdy z nas ma w głowie podróż do miejsca, które szczególnie wpłynęło na jego postrzegania świata. Miejsca, z którego wynieśliśmy najwięcej. I dzisiaj takie będzie moje #10yearschallenge.

Opowiem Ci o 6 podróżach, które dały mi największą życiową lekcję w przeciągu ostatnich 10 lat podróżowania.
Gruzja 

Gruzja to była nasza pierwsza backpackers’ka wyprawa. Z plecakami, bez konkretnego planu, zjeździliśmy ten piękny kraj głównie autostopem i zwariowanymi marszrutkami.  I tak Gruzja stała się naszą podróżniczą perełką.

Czego więc można nauczyć się od Gruzinów?  Wręcz obezwładniającej gościnności. Raz za razem przypominali nam, jak wdzięczni są za naszą obecność w swoich domach. Powtarzali, że dla nich „Gość w dom, to Bóg w dom”. Nocami prowadziliśmy długie gruzińsko-rosyjsko-angielskie rozmowy. Wznosiliśmy toasty domowym winem i nauczyliśmy się… jak pić! Nasz gospodarz – Mirza mówił, że alkohol ma przede wszystkim przełamywać lody wśród gości i dodawać odwagi. Rozwiązywać język, aby mogli wznosić kwieciste toasty. Pijesz po to, aby rozmawiać o ważnych sprawach, nawiązywać relacje, a nie dla własnej przyjemności. Toasty w Gruzji przypominają małe spektakle. Tamada udzielał nam głosu, a my przez kilkanaście minut dziękowaliśmy za nasze rodziny, za Ojczyznę. Był nawet toast za drzwi, które umożliwiły nam wejście do ich domu!

Po-autostopowa uczta! Zostaliśmy zaproszeni na kolację do knajpki wujka jednego z tych chłopaków, którzy nie dość, że zawieźli nas do miasta, to jeszcze pomogli znaleźć nocleg!

Gruzińskie toasty domowym winem…

Hiszpania

W Hiszpanii byliśmy kilka razy – podziwialiśmy szalone dzieła Gaudiego w Barcelonie, zjeździliśmy na skuterze opustoszałą jesienną Ibizę, a nawet pracowaliśmy przez tydzień zdalnie na Majorce! I za każdym razem wracaliśmy zachwyceni hiszpańską kuchnią i wspaniałym luzem, który wręcz unosi się w tamtejszym powietrzu.

Czego więc można nauczyć się od Hiszpanów? Wspólnego celebrowania jedzenia! W Hiszpanii co wieczór knajpki zapełniają się całymi rodzinami – od sędziwych babuszek grających w brydża, po biegające wszędzie dzieciaki. Stoły uginają się od różnorodnych tapasów, czuć słodki zapach sangrii. I wszechobecny luz. Jedzenie nie jest tylko jedzeniem, to istna celebracja życia i przyjaźni!

Norwegia

Norwegia ma szczególne miejsce w moim sercu. Spędziliśmy tam ekstremalnie intensywne 5 dni. Wspięliśmy się na Preikenstolen, spaliśmy na dziko w lesie podczas szalejącej burzy gradowej, pływaliśmy kajakiem po jeziorze polodowcowym… I wróciłam z pierścionkiem zaręczynowym na moim palcu… 🙂

Czego więc można nauczyć się od Norwegów? Przede wszystkim szacunku i bezgranicznej miłości do natury, która odwdzięcza im się zjawiskowymi widokami! Norwegowie uwielbiają spędzać czas aktywnie, na trekkingach, kajakach, jeżdżąc na rowerach. Byliśmy także pod wrażeniem ich przepisowości – mieliśmy poczucie, że wszystko jest tam na swoim miejscu, każdy jeden nakaz czy zakaz jest po to, by wszystkim żyło się lepiej. I każdy tych przepisów przestrzega.

Nowy Jork 

Nowy Jork ma to coś, co kusi, czaruje i przyciąga. Ogromna metropolia, Wielkie Jabłko, miasto, które nigdy nie śpi. Gdzie historie „od pucybuta do milionera” nie są rzadkością, a ludzie z całego świata przyjeżdżają tam w poszukiwaniu szczęścia. Spędziliśmy w Nowym Jorku jedynie 2 tygodnie, podglądając życie nowojorczyków, spieszących się do pracy z kubkiem ze Starbucks’a w ręce albo biegających po jeszcze ośnieżonym Central Parku.

Czego więc można nauczyć się od Nowojorczyków? Tolerancji, akceptacji i swobody. Nowy Jork to miasto różnorodności! Tam każdy jest inny, każdy jest wyjątkowy. Nieważne jaki masz kolor skóry, jakie ciuchy na siebie włożysz, czy masz ochotę w tym momencie śpiewać lub tańczyć. Jeśli tylko to czujesz i nikogo przy tym nie krzywdzisz – to czemu nie!

W Nowym Jorku kilka dni spędziliśmy także w muzeach, które po prostu są fenomenalnie zrobione! W USA po prostu wiedzą jak opowiedzieć historię, aby ściskała za gardło, jak wzbudzić w sercu dumę. Jak wydobyć to co najpiękniejsze i najbardziej poruszające. Myślę, że taka duma z historii, umiejętność przekazania jej światu w sposób piękny i poruszający, po prostu – zareklamowanie swojego kraju jako tego NAJ. To jest coś nad czym my musimy jeszcze popracować!

Azja Południowo Wschodnia

W Azji spędziliśmy 5 miesięcy naszej podróży. I choć każdy z odwiedzonych przez nas krajów był zupełnie inny, to łączy je po prostu azjatycki styl życia, który pokochaliśmy!

Czego więc można nauczyć się od Azjatów? Uśmiechu! Ciągłego, przyklejonego na twarzy uśmiechu! Naprawdę dużo lepiej żyje się w otoczeniu uśmiechniętych ludzi. Po Azji nawet Amerykanie wydawali nam się ponurzy…

W Azji zachwyceni byliśmy także tym, jak ludzie pomagają sobie nawzajem. Jak wspierają swoje biznesy, polecają swoich sąsiadów, zachęcają do kupna na stoisku obok swojego własnego. Wielokrotnie zdarzały nam się sytuacje, kiedy rezerwowaliśmy nocleg u jednych właścicieli, a na kolację polecali nam knajpkę sąsiadki. Taka wzajemna sąsiedzka pomoc jest czymś naprawdę wspaniałym! W Azji po prostu żyje się ze sobą, a nie obok siebie. Ludzie ze względu na dużo trudniejszą sytuację trzymają się razem, bo w kupie siła!

Flores na własną rękę - budżet i informacje praktyczne (30) 10 ciekawych faktów o Indonezji

Wyspy Galapagos 

Dla mnie osobisty fenomen, którego musimy strzec jak oka w głowie! Archipelag Wysp Galapagos to dom dla prawie 90% endemicznych gatunków roślin i zwierząt, którego większość obszaru jest objęte ochroną Parku Narodowego… To tam znajdziesz kormorany nieloty, ogromne żółwie, lwy morskie i… mieszkańców zakochanych po uszy w swoich wyspach!

Czego więc można nauczyć się od mieszkańców Wysp Galapagos? Odpowiedzialności za przyrodę, którą się otaczamy! Na wyspach każdy z mieszkańców jest bardzo świadomy, jak wiele zależy od nas – ludzi. Że świat przyrody sam się nie obroni. Byliśmy świadkami sytuacji, w której jednemu z mieszkańców wpadł do mulistego bajora papierek, zupełnie przez przypadek. I ten chłopak, bez zastanowienia, wskoczył do tej brunatno-brązowej mazi po pas, aby go wyciągnąć…

Mieszkańcy Galapagos są dumni z tego skąd pochodzą. Wielu z nich, po studiach w Ekwadorze, wraca na wyspy, aby edukować i angażować się w ochronę unikalnej przyrody Galapagos.

Wyspy Galapagos na własną rękę - budżet i informacje praktyczne (7)

Zaczarowane Wyspy Galapagos (33)

Podróże kształcą…

Każda z tych podróży była dla mnie cenną lekcją. Pozostawiła po sobie ślad, który potem zaprocentował w życiu codziennym. Odwiedzając nowe miejsca stawiam sobie teraz za cel – patrzeć szeroko, mieć otwarty umysł i wyłapywać te smaczki zwykłych dni, które sprawiają, że w danym miejscu czułam się wyjątkowo, inaczej.

Po więcej zapraszamy na nasz codzienny vlog z podróży dookoła świata!

Justyna


2 Komentarze

Senior · 2019-02-16 o 11:47

Tekst swietny !!! Do kwadratu👍👍👍😀

    Justyna · 2019-02-16 o 22:13

    Cieszę się! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *