Mam dla Ciebie zadanie!

Jeśli jesteś w pracy – załóż słuchawki. Jeśli jesteś w domu – włącz głośnik na cały regulator! I zanim zaczniesz czytać o budżecie, noclegach, atrakcjach – puść sobie tę piosenkę…

Może nie wzdychasz do młodego John’a Wayne. Może nigdy z takim uwielbieniem nie nosiłbyś czerwonych kowbojek jak Ted Mosby. Ale tylko wyobraź sobie drogi, które zdają się nie mieć końca. Indian Navaho tańczących Taniec Deszczu pośród rudych skał. Przenieś się w świat dyliżansów, pojedynków, upalnych dni i lodowato-zimnych, pustynnych nocy…

Zapraszam Cię na post o 14-dniowej objazdówce po Parkach Narodowych USA z wrzeszczącym Blake’m Shelton’em w tle!

Przekopałam wszystkie możliwe notatki, które zrobiłam w trakcie naszej kwietniowej podróży, sprawdziłam salda kont, obejrzałam każdy z naszych vlogów ze Stanów… I tak powstał kolejny super-praktyczny wpis. Znajdziesz w nim dokładną trasę krok po kroku, budżet policzony co do dolara i porady, jak zorganizować samodzielnie 14-dniową objazdówkę po Parkach Narodowych USA!

Mam też dla Ciebie niespodziankę – przygotowałam dla Ciebie pdf do pobrania. Teraz wystarczy, że go wydrukujesz i możesz śmiało ruszać z nami w drogę!


No to jedziemy! Objazdówka po parkach narodowych USA – trasa krok po kroku wraz z budżetem

LINK DO GOOGLE MAPS: KLIK

Dzień 1: przylot do Los Angeles

Do Los Angeles przylecieliśmy prosto z Indonezji. Kolejnym krokiem było odebranie naszego samochodu. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie – przyjechał po nas autobus, który zawiózł nas do wypożyczalni, gdzie odebraliśmy naszą Płotkę.

Wskazówki:

  • SAMOCHÓD
    • wypożyczyliśmy na 2 tygodnie. Korzystaliśmy z wypożyczalni Alamonatomiast wszystkie formalności załatwialiśmy za pośrednictwem Vipcars.
    • jeździliśmy Chevroletem Sonic (sedanem). Mimo że podczas rezerwacji wybieraliśmy kategorię najmniejszych (i najtańszych samochodów), podczas odbioru okazało się, że już wszystkie zostały wypożyczone, więc w tej samej cenie dostaliśmy większy samochód.
    • tak jak zawsze, zdecydowaliśmy się na ubezpieczenie full cover, w które wliczone było także uszkodzenie przedniej szyby (ważne zwłaszcza podczas jazdy po drogach szutrowych).
    • nie mamy karty kredytowej i korzystaliśmy z walutowej karty debetowej Mbanku i nie mieliśmy żadnych problemów podczas płatności za samochód.
    • zawsze sprawdź stan baku przy odbiorze. W większości wypożyczalni ma być pełny i taki sam powinieneś mieć przy oddaniu. Jeśli nie zatankujesz – doliczą dodatkową opłatę.
    • sprawdź również czy chcąc oddać samochód w innym miejscu niż został wypożyczony, zostanie naliczona dodatkowa opłata. My wypożyczaliśmy auto w Los Angeles i bez dodatkowych opłat oddawaliśmy w Las Vegas.
    • większość wypożyczalni dolicza dodatkowe opłaty jeśli kierowca ma mniej niż 21 lat.
    • Tomek miał międzynarodowe prawo jazdy (kosztuje 35 złotych, a jego wyrobienie w urzędzie trwa 3 dni robocze. Tutaj dokładna instrukcja). Nie było jednak konieczne – legitymował się swoim polskim prawkiem.
  • KARTĘ SIM kupiliśmy w centrum handlowym od razu po przyjeździe. Zdecydowaliśmy się na operatora at&t . CENA: 40 USD
  • ZAKUPY SPOŻYWCZE robiliśmy w Walmarcie, bo wychodziło najtaniej. Tam też można kupić ubrania, sprzęty – wszystko czego potrzebujesz.

NOCLEG W LOS ANGELES 

  • ceny hoteli w LA potrafią zwalić z nóg… My wybraliśmy możliwe najtańszą opcję. Zarezerwowaliśmy przez airbnb kanapę w salonie. I choć brzmi to mało zachęcająco, to okazało się, że w domu byliśmy praktycznie sami, więc nie odczuliśmy jakiegoś specjalnego dyskomfortu. Link do noclegu: airbnb
  • CENA za noc za kanapę (spaliśmy tam 3 noce): 34 USD

Dzień 2: poczuj klimat Kalifornii!

Pierwszego dnia naszego oficjalnego zwiedzania ruszyliśmy na miasto! Była i Santa Monica i znak Hollywood i Obserwatorium Griffith. A w uszach tylko La La Land…

Wskazówki:

  • Obserwatorium Griffith otwarte jest od 12:00 do 22:00 od wtorku do niedzieli (w poniedziałki jest zamknięte). Można wybrać się na pokaz (coś w stylu kina 3D) związany z tematyką kosmosu, początków życia na Ziemi etc. Bilet kosztuje 7 USD za osobę. Pokazy są całkiem fajne, choć pewnie docenią je bardziej młodsi widzowie. Repertuar i godziny show podane są na stronie: Griffith Observatory.
  • NA LUNCH polecamy wybrać się na słynną bułkę z homarem czyli lobster roll do Santa Monica Seafood. Zamówiliśmy kanapkę w zestawie z sałatką (ja) i frytkami (Tomek) i naprawdę…. palce lizać! Za taką przyjemność + dwie kawy zapłaciliśmy 68 USD.

Dzień 3: Universal Studios w Los Angeles!

To co działo się trzeciego dnia naszego pobytu w Los Angeles… Co tu dużo pisać. Znalazłam się w miejscu, gdzie mogłam napić się kremowego piwa, wybrać różdżkę u Ollivandera, pogadać z tiarą przydziału, zmoknąć od stóp do głów uciekając przed dinozaurami i jeszcze przybić piątkę z Optimusem Primem! Nic już więcej nie powiem. Chodź na film!


Wskazówki:

  • bilet jednodniowy do Universal Studios kosztuje 109 USD.
  • bilety do Universal Studios LA warto zarezerwować wcześniej przez Internet (o tu) , bo wtedy zwiedzanie można zacząć już od 9:00, a nie od 10:00.
  • tuż przy Universal Studios znajdziesz mnóstwo parkingów, niestety płatnych. Za cały dzień postoju (od 9:00 do 21:00) zapłaciliśmy: 25 USD.
  • od razu po wejściu zainstaluj aplikację The Universal Studios Hollywood Mobile App. Aplikacja jest darmowa, a pomoże Ci zorganizować zwiedzanie. Pokazuje czas oczekiwania na daną atrakcję, więc możesz dostosować swoje zwiedzanie, tak aby czekać jak najkrócej.
  • warto wziąć swoje przekąski i wodę – na miejscu jest dużo knajpek, ale ceny też są wysokie.
  • warto wziąć ze sobą coś przeciwdeszczowego! Albo nastawić się, że potem będziesz chodził z mokrym tyłkiem… Uczestnictwo w dwóch atrakcjach: „WaterWorld” oraz „Jurassic Park – The Ride” jest równoznaczne z tym, że będziesz mokry od stóp do głów!

Dzień 4: Dolina Śmierci i Las Vegas

Wybieramy dłuższą i o wiele ciekawszą trasę z LA do Las Vegas… I docieramy do Doliny Śmierci! Piekielnie upalnego miejsca… W 1913 roku temperatura powietrza wyniosła tam prawie 57 stopni Celsjusza! Choć podczas naszej wizyty temperatura była wysoka, ale znośna (około 30 stopni), to faktycznie podróżując po Dolinie Śmierci można poczuć się nieswojo… Brak zasięgu, zgubiony sygnał GPS, puste drogi… I tylko modliliśmy się w duchu, żeby nie złapać gdzieś gumy pośród tych pustkowi.

UWAGA!

Dolina Śmierci była pierwszym Parkiem Narodowym na naszej trasie, gdzie powinniśmy kupić kartę America the Beautiful – Annual Pass. Karta ta jest karnetem wstępu do Parków Narodowych USA.

  • Kosztuje 80 USD za samochód (4 osoby) i obowiązuje przez cały rok.
  • Kartę Annual Pass warto kupić, jeśli planujesz zwiedzić minimum 3 parki narodowe. My w planach mieliśmy parki: Doliny Śmierci, Wielkiego Kanionu, Bryce i Zion i karta Annual Pass była dla nas bardziej opłacalna (cena za bilety jednostkowe do parków wychodziła 135 USD za samochód).

Natomiast, z racji tego, że byliśmy poza sezonem, w budce przy wjeździe do Parku Narodowego Doliny Śmierci nie było nikogo. Postawiony był jedynie automat do zakupu jednorazowych biletów wjazdu (30 USD za samochód!). Kupiliśmy więc taki bilet, a podczas wizyty w kolejnym Parku Narodowym (Wielki Kanion Kolorado) poprosiliśmy o zamianę – Pani bez problemu wydała nam kartę Annual Pass i odliczyła te wydane przez nas 30 USD.

A te wygibasy wyczynialiśmy na obszarze największej depresji w Ameryce Północnej: 86 metrów poniżej poziomu morza.

Wskazówki:

  • będąc w Vegas, oprócz wygranej fortuny w kasynie, warto też:
    • wybrać się na pokaz fontann przy hotelu Bellagio. Pokazy odbywają się co 15-30 minut. Dokładne godziny sprawdzisz na stronie: Bellagio
    • słyszeliśmy też mnóstwo pozytywnych opinii o występach Cirque du Soleil. Tu znajdziesz repertuar oraz ceny biletów: Cirque du Soleil
  • JAK SIĘ UBRAĆ DO KASYNA? Okazało się, że taka mała rzecz, a kosztowała nas sporo stresu… Jeśli nas oglądasz, to wiesz, że dysponowaliśmy bardzo ograniczonym repertuarem odzieżowym. Baliśmy się, że będziemy się czuć nieswojo w naszych sportowych ciuchach. Na szczęście w Las Vegas wszystko jest absolutnie zwyczajne. Większość osób przychodzi w dresach, dżinsach… Czyli całkowicie normalnie.

NOCLEG W LAS VEGAS

  • noclegi w Las Vegas są stosunkowo tanie. A wybór jest naprawdę spory. My zdecydowaliśmy się na Hotel Excalibur, który wyglądał jak zamek!
  • Excalibur Hotel
  • CENA: 25,69 USD za pokój dwuosobowy z łazienką, bez śniadania
    • w hotelu Excalibur na jednym z pięter jest restauracja, gdzie serwują dania z całego świata. Płacisz 20 USD i jesz ile chcesz.

Dzień 5: Śladami San Andreas – Zapora Hoovera

Zapora Hoovera wybudowana na rzece Kolorado, na granicy stanów Arizona i Nevada była kolejnym naszym przystankiem na trasie po USA. Dla Tomka była to sentymentalna podróż w czasy GTA San Andreas, no i trzeba przyznać, że jest to po prostu inżynieryjny cud na skalę światową! Wyobraź sobie tylko tego kolosa… Zapora ma 224,1 metrów wysokości, 379,2 metrów długości, a do jej budowy zużyto 2,5 mln metrów sześciennych betonu! Z ciekawostek – gdyby wylano beton jednorazowo, to proces jego schnięcia trwałby ponad 130 lat…

NOCLEG W OKOLICY WIELKIEGO KANIONU KOLORADO

  • ze znalezieniem noclegu w okolicy Wielkiego Kanionu mieliśmy pod górkę. Okazało się, że wszystkie miejsca kempingowe są zajęte. Koniec końców wylądowaliśmy na prywatnym i dość słabym kempingu, z którego i tak mało skorzystaliśmy. Po zachodzie słońca uciekliśmy do samochodu, ponieważ temperatura spadła do -15 stopni… Polecamy więc zarezerwować z dużym wyprzedzeniem miejsce noclegowe w tych okolicach – państwowe kempingi znajdziesz na tej stronie.
  • CENA: 30 USD za pole namiotowe

Dzień 6: Wielki Kanion Kolorado

NOCLEG W OKOLICACH MONUMENT VALLEY

  • kemping w okolicach Jeziora Powell: Page Lake Powell Campground – naprawdę piękne miejsce!
  • CENA za noc (spaliśmy tam 2 noce): 30 USD
    • prysznic dodatkowo płatny: 2 USD
    • pralnia i suszarnia: 1,5 USD
    • proszek do prania: 2 USD

Dzień 7: Dolina Białych Smug Wewnątrz Skały

Dobra. Można też prościej. Dolina Pomników, czyli słynna Monument Valley! Jedno z naszych ulubionych miejsc, które odwiedziliśmy podczas roadtripu po USA.

Wskazówka:

  • polecamy Ci obejrzeć „Dyliżans” – film w reżyserii Johna Forda, który rozsławił Monument Valley i młodego Johna Wayne’a.
  • Monument Valley jest parkiem plemiennym Indian Navajo i jego zwiedzanie wiąże się z dodatkową opłatą (nie wlicza się do Annual Pass).
  • CENA: 20 USD za samochód

A zachód słońca spędziliśmy na Horseshoe Bend!

Dzień 8: Kanion Antylopy – najbardziej fotogeniczne miejsce świata!

Z samego rana ruszyliśmy do Kanionu Antylopy. Nie kupiliśmy wcześniej biletów, ponieważ nie byliśmy pewni, kiedy tam dotrzemy… Było trochę stresu i adrenaliny, ale dorwaliśmy ostatnie 2 wejściówki!

Wskazówki:

  • Kanion Antylopy dzieli się na dwie części – Antylopę Górną oraz Antylopę Dolną. Antylopa Górna jest większa, ale też droższa i dużo bardziej oblegana. My wybraliśmy się na zwiedzanie Antylopy Dolnej.
  • podczas zwiedzania nie wolno mieć ze sobą plecaków, torebek, ani nawet saszetek-nerek! Wszystko musieliśmy zostawić przed wejściem w zamykanych szafkach. Nie można zabrać również ze sobą kamery, nie wolno kręcić filmów, używać selfie sticka… Dozwolony jest tylko telefon.
  • Kanion Antylopy, tak jak Monument Valley nie wlicza się do karty Annual Pass  i jego zwiedzanie wiąże się z dodatkową opłatą, nawet jeżeli kupiliśmy kartę.
  • CENA za 2 godzinne zwiedzanie: 50 USD za osobę

NOCLEG NIEDALEKO KANIONU BRYCE

Dzień 9 – 10 : Spacer pośród hoodosów

Kanion Bryce. To miejsce mogłoby być muzą niejednego artysty. 
Spędziliśmy tam dwa dni, nie mogąc się nadziwić, jakie cuda wyprawia przyroda! Wystarczyło popuścić wodze fantazji i już, zamiast skalnych formacji, widzieliśmy przedziwne budowle, łuki triumfalne, postaci z bajek, zwierzęta… Niektóre hoodoos (kominy skalne) mają swoje nazwy – jest Młot Thora, Królowa Victoria czy Myśliwy. Dla mnie najpiękniejszym momentem był zachód słońca – skały przybierają wtedy rudoczerwoną barwę!

Wskazówki:

  • od razu po wjeździe do parku kieruj się do Visitor Center. Dostaniesz tam darmowe mapki z trasami.
  • po parku jeżdżą darmowe busy, które podwiozą Cię do punktów widokowych i do najpopularniejszych tras.

NOCLEG NIEDALEKO PARKU NARODOWEGO ZION

  • Rodeway Inn
  • CENA za noc (spędziliśmy tam 2 noce): 53 USD za pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem.

Dzień 11 : Park Narodowy Zion i Angel Landing

Park Narodowy Zion to raj dla miłośników gór i wspinaczy, a sama trasa samochodowa po krętej drodze, przez skalne tunele, w otoczeniu olbrzymich gór po prostu powala na kolana! 
Jest on też zupełnie inny od opisanych wcześniej Kanionu Bryce, Wielkiego Kanionu czy Kanionu Antylopy… Tam można poczuć potęgę gór w całej ich okazałości. Takie uczucie maleńkości w obliczu przyrody czuliśmy chyba tylko podczas trekkingu w Himalajach. Kiedy boli Cię już kark od patrzenia w górę, na szczyty, a nogi chcą wejść tam skąd wyszły, ale idziesz dalej, bo jest tak pięknie! 

Park Narodowy Zion słynie też z trasy Angel Landing. Trasy wiodącej przez stromą, wąską grań, gdzie po obu stronach są prawie półkilometrowe przepaście… To co, wybierzesz się na spacer?

Wskazówki:

  • tutaj także znajdziesz Visitor Center, gdzie dowiesz się wszystkich najważniejszych informacji o parku
  • po parku jeżdżą darmowe busy, które podwiozą Cię do punktów widokowych i do najpopularniejszych tras
  • jeśli zdecydujesz się na trekking do Angel Landing, to polecamy wyruszyć około godziny 14-15. Wtedy jest najmniej ludzi na szlaku, jest spokojniej i bezpieczniej.

Dzień 12 : Dolina ognia

12 dnia dotarliśmy do Doliny Ognia, która nas mocno „przygrzała”! Temperatura dochodziła do 40 stopni, a mały spacer po okolicy kończył się zadyszką.

Dolina Ognia zawdzięcza swoją nazwę czerwonym formacjom skalnym, które przybierają przedziwne kształty i wzory – czasami mieliśmy wrażenie, jakby wszystko wokół nas falowało. Miejsce to ma w sobie również pewną tajemnicę… Do dziś można oglądać tam wyryte na skałach rysunki (petroglify), pozostawione tam przez Indian Anasazi ponad 1000 lat temu.

Wskazówki:

  • w Dolinie Ognia jest naprawdę upalnie. Koniecznie zabierz ze sobą wodę, okulary przeciwsłoneczne i kapelusz.
  • polecamy założyć buty nad kostkę, ewentualnie adidasy. Nie spotkaliśmy żadnych węży i pająków na trasie, ale słyszeliśmy, że lubią skryć się w piachu.
  • Tak jak w przypadku Monument Valley oraz Kanionu Antylopy, tutaj również trzeba dodatkowo zapłacić za wstęp.
  • CENA: 5 USD za osobę

NOCLEG W LAS VEGAS

  • zatrzymaliśmy się na 2 dni w pokoju wynajętym przez airbnb na obrzeżach Las Vegas.
  • CENA za noc (spędziliśmy tam 2 noce): 53 USD za pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem.

Dzień 13 i 14: Las Vegas i lot na…

…Galapagos!

Ile to wszystko kosztowało?

WydatekKwota (USD)
Samochód wraz z ubezpieczeniem full cover321,06 USD
Benzyna164 USD
Parkingi45 USD
Noclegi594 USD
Jedzenie583,5 USD
Karta SIM40 USD
2 bilety do Universal Studios (jeden dzień zwiedzania) 218 USD
2 bilety na show w Obserwatorium Griffith14 USD
karta America the Beautiful (na samochód - 4 osoby))80 USD
bilet wstępu do Monument Valley (za samochód)20 USD
2 bilety na zwiedzanie Kanionu Antylopy (Lower)100 USD
2 bilety na zwiedzanie Doliny Ognia10 USD
Inne (zakupy ubraniowe)150 USD
SUMA 2339,56 USD za dwie osoby

Podsumowując, podczas naszej 14-dniowej wycieczki wydaliśmy niespełna 2400 USD za dwie osoby (bez lotów). Czyli około 80 USD za osobę na dzień. Planując nasz budżet założyliśmy, że nasze dzienne wydatki nie przekroczą… 100 USD na dwie osoby! Dlaczego pomyliliśmy się aż o połowę?

  • NOCLEGI. Planowaliśmy spać pod namiotem, a okazało się, że bardzo niskie temperatury w nocy zmusiły nas do wynajęcia hosteli – podróżowaliśmy w kwietniu.
  • JEDZENIE. Założyliśmy, że będziemy gotować samodzielnie, tak jak to robiliśmy w Nowej Zelandii. Niestety, infrastruktura kempingów w USA znacznie odbiega od tej, do której przywykliśmy w Nowej Zelandii. Kempingi, na które trafialiśmy nie miały kuchni, a my trochę z lenistwa, trochę z musu zaczęliśmy stołować się w knajpach typu fast-food, od czasu do czasu pozwalając sobie na większe przyjemności. To również sprawiło, że nasz budżet podskoczył (waga też…).

Uff… To by było na tyle! Pamiętaj też o bonusie! 🙂

Skrócony opis trasy i atrakcji
Przydatne linki
Adresy stron wszystkich noclegów, z których korzystaliśmy
MAPA!

A po relację z każdego dnia z USA zapraszam na nasz kanał na YouTube!

Jeśli tylko przydały Ci się nasze wskazówki to będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz ten post, skomentujesz i dasz znać, że tu jesteś! 

Justyna

Kategorie: USA

5 Komentarzy

Magdelena | palm tree view · 2019-02-25 o 07:13

Kurczaki, $50 za kanion antylopy to niezłe zdzierstwo. Rok wcześniej płaciliśmy $20 mniej, a i tak uważam, że nie było to warte tych pieniędzy 😉
Wycieczka po Stanach to niestety kosztowna rzecz i staraliśmy się ciąć koszty, gdzie możemy. Na pewno pomogło nam to, że podróżowaliśmy we 4 – koszt auta, benzyny, noclegów itd. rozkładał się wtedy dużo ładniej 😉
ach, nasze pierwsze noce (tym razem w SF) też spędziliśmy na kanapie w czyimś salonie 🙂 i wbrew pozorom, wspominam je bardzo miło!

    Justyna · 2019-02-25 o 10:27

    Naprawdę aż 20 USD różnicy??? 😮 Aż sprawdziłam jeszcze raz, czy się nie pomyliłam… Ale niestety nie 🙁 Dzielenie kosztów na 4 to faktycznie najlepsza opcja. 🙂 Tak zrobiliśmy w Nowej Zelandii i wydatki poszły w dół, a i fajnie mieć kompanów. 🙂
    A nasz nocleg w LA to w ogóle był hicior, bo dostaliśmy w gratisie dwa prze-fajne pieski, więc byłam w niebie! 😀

Magda M · 2019-02-25 o 11:06

Gwoli ścisłości – Dolina Śmierci to też Park Narodowy, do którego przydaje się karta America the Beautiful 😉 Chociaż poza sezonem chyba często nikt nie sprawdza biletów na wjeździe… Antylopa na pewno (info z 2018) 50$ kosztuje, ceny mają kosmiczne.

Jak rzuciłam okiem na nasze koszty to tyle (plus bilety lotnicze) wydaliśmy na 3-tygodniowy objazd podobną, ale rozszerzoną trasą (o m.in. SF, i parki Yosemite, Sequoia, Arches i Canyonlands) . Trasa była we wrześniu, więc hotele generalnie droższe, ale sporo spaliśmy na campingach – tyle że rezerwowanych faktycznie ze sporym wyprzedzeniem (coś za coś ). Też trochę gotowaliśmy na tych campingach – na ognisku lub grillu 🙂 No i koszty dzieliliśmy na 4 osoby – to też jest bardzo ważny czynnik.

    Justyna · 2019-02-25 o 12:24

    No patrz! Już dodam informację o Dolinie Śmierci. Faktycznie, nam nikt nie sprawdzał biletów i kompletnie o tym zapomniałam… Co do kosztów – nas trochę te Stany zaskoczyły – pogodowo (nie byliśmy przygotowani na taak zimne noce w kwietniu…) i też myśleliśmy, że kempingi będą miały bardziej rozwiniętą infrastrukturę (cały czas mieliśmy w głowie Nową Zelandię, a tam kempingi to po prostu mistrzostwo!)… Ale tak czy siak, te miejsce nas zachwyciły! I chętnie byśmy wrócili, żeby pozwiedzać dalsze rejony! 🙂

      Justyna · 2019-02-25 o 19:05

      Magda nie uwierzysz, ale główkowaliśmy z Tomkiem całe popołudnie, bo nie mogliśmy sobie przypomnieć, jak to było z tą kartą… I wiesz co się okazało? Że podczas wjazdu do Doliny Śmierci nie mogliśmy kupić karnetu, bo budka była zamknięta. Postawiony był tylko automat do kupna biletu wjazdu tylko do Death Valley. Kupiliśmy go i potem właśnie w Wielkim Kanionie poprosiliśmy o zamianę na karnet America the Beautiful – bez problemu nam go wymienili. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *